poniedziałek, 9 lipca 2007


Hirek Wrona potwierdza naszą opinię na temat nowej piosenki Mandaryny. Przypomnijmy, tydzień temu pisaliśmy o tym, że nowy singiel Marty Wiśniewskiej - Heaven jest podejrzanie podobny do utworu Jump Madonny. Zauważyły to niezależnie od siebie setki naszych czytelników.

Wrona mówi jasno: Utwór Mandaryny to nieudolnie przerobiona piosenka Madonny. Te same sekwencje dźwięków i to samo tempo. Jeśli producenci "Heaven" nie poczynili przedtem żadnych ustaleń z Madonną lub jej wytwórnią płytową, to mamy do czynienia z plagiatem. Z drugiej strony trzeba mieć świadomość, że w muzyce często stosuje się różne formy zapożyczeń. Marta Wiśniewska powinna zająć się udziałem w sesjach zdjęciowych dla kolorowych magazynów, tańczeniem, reklamowaniem zupek w proszku czy bielizny. Mogłaby zająć się wszystkim, ale niech przestanie śpiewać, bo tego nie potrafi.

Twoje Imperium próbowało skontaktować się z Katarzyną Kanclerz, menedżerką Mandaryny. Niestety, bezskutecznie. Menedżer jednego ze znanych zespołów mówi:

Być może ludzie odpowiedzialni za promocję płyty zdecydowali się pójść drogą skandalu. Nie od dziś wiadomo, że jeśli ma się słaby jakościowo produkt, należy sprzedać go w inny sposób.

Posłuchajcie jeszcze raz piosenek, o których podobieństwie zrobiło się tak głośno:

niedziela, 8 lipca 2007


Emma Watson, znana z roli Hermiony z Harry Pottera, uwierzyła w swoją wielkość i zaczęła dzielić się z nami swoimi przemyśleniami. Na początku w wywiadzie dla magazynu People. Oto dlaczego 17-latki nie powinny udzielać wywiadów:

Jest za dużo głupich dziewczyn w mediach. Hermiona nie boi się być mądrą. Myślę, że czasami naprawdę mądre dziewczyny robią z siebie głupie i to nie jest zbyt dobre - powiedziała Emma, próbując zdobyć się chyba na coś głębokiego.

Gdy miałam 9 czy 10 lat, złościłam się, gdy dziwacznie mnie charakteryzowali, ale teraz to uwielbiam. Zdałam sobie sprawę, że istnieje olbrzymia presja, aby być piękną. Hermiony nie obchodzi to, jak wygląda.

Emma pochwaliła się też swoimi zarobkami:

Spójrzmy prawdzie w oczy, mam wystarczającą ilość pieniędzy, aby nie pracować do końca życia.

Nowy chłopak Britney Spears, którego poznała na odwyku, postanowił opowiedzieć publicznie o swoim związku z piosenkarką. John Sundahl pochwalił się między innymi, że Britney traktuje go bardzo poważnie. Ostatnio pomogła mu dojść do siebie po przebytej operacji jelita:

Gdy byłem w szpitalu, siedziała obok mnie i trzymała za rękę przez całą noc. Śpiewała mi i nuciła, podczas gdy ja byłem praktycznie nieprzytomny. Uwielbiam z nią przebywać. Jest słodka, opiekuńcza i jest dobrą matką.

John powiedział, że po wyjściu z kliniki Promises w Malibu, Britney go odnalazła i zaczęli się regularnie spotykać. 38-letni Sundahl twierdzi, że jego romans z Britney pokrzyżował plany Kevina Federline'a, który zamierzał wezwać go jako świadka zeznającego przeciwko Britney.


Żona Jasona Priestleya urodziła dziewczynkę. Para wzięła ślub w maju 2005 roku i jest to ich pierwsze dziecko. Naomi mówi o swoim mężu:

Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. To było po prostu to.

37-letnia Jason jest znany głównie z roli Brandona Walsha z serialu Beverly Hills 90210. W lecie powróci na ekrany w serialu Side Order of Life. Naomi jest natomiast makijażystką z Los Angeles.

Enrique Iglesias nie przestaje się z nami drażnić. Niedawno pisaliśmy o jego pocałunkach z fanem (zobacz: Enrique Iglesias całuje faceta!), dzisiaj mamy dla was fragmenty wywiadu, którego udzielił gejowskiemu pismu HX. Piosenkarz rozmawiał o swojej nowej płycie, ale obowiązkowo odpowiadał też na pytania typowe dla tego magazynu.

HX: Czym się różnią twoi fani-geje od fanek?

Enrique: Tym, że są facetami? To chyba jedyna różnica. Dla mnie fani to fani. I kiedy idziesz na moje koncerty, zobaczysz zawsze kilku gejów. Chociaż nie widuję ich jakoś dużo.

HX: Czy masz przyjaciół gejów?

Enrique: Znam mnóstwo ludzi, którzy są gejami i znam dwie czy trzy osoby, z którymi jestem bardzo blisko. Na przykład mój dźwiękowiec. Pracuję z nim dosłownie 24 godziny na dobę, również w studio, jest odpowiedzialny za brzmienie wielu moich utworów. Jest gejem i jednym z moich najlepszych przyjaciół. Naprawdę go podziwiam. Znam go od ośmiu lat, ale powiedział mi, że jest homoseksualistą dopiero po dwóch czy trzech latach wspólnej pracy.

HX: Czy przejmujesz sie tym, że ludzie mówią, że jesteś gejem?

Enrique: Gówno mnie to obchodzi. Nigdy nie obchodziły mnie te plotki. To takie głupie i zabawne. Ludzie zawsze się tym niepotrzebnie podniecają. Wielu facetów, którzy tak mówią, jest tak naprawdę niepewnych samych siebie. Słyszałem tyle pogłosek o tak wielu ludziach, których posądzano o homoseksualizm, że to doprawdy idiotyczne. Jestem pewien, że sam słyszałeś z milion takich bzdur.

HX: Jeżeli gustowałbyś w facetach, kogo byś wybrał?

Enrique: Jeżeli bym gustował w facetach? (Śmiech) To bardzo dobre pytanie. Stary, naprawdę nie wiem co ci odpowiedzieć.

HX: Ricky Martin?

Enrique: Nie, nie sądzę. Miałby być Latynosem tylko dlatego, że ja nim jestem? (Śmiech) Bardziej kręciłby mnie typ George'a Clooneya. Tak, napisz, że kręci mnie George Clooney.

HX: Mówiąc o plotkach: czy pomyślałeś kiedykolwiek o tym, że stanie się aż tak wielka afera, kiedy powiedziałeś w wywiadzie, że jesteś zwolennikiem prezerwatyw w rozmiarze XXS?

Enrique: Tak, to było głupie. Ale ja opowiadam wiele głupich rzeczy w wywiadach. Nie powiedziałem dosłownie, że mój penis jest mały, ale właściwie nie obchodzi mnie to, że ludzie zaczęli tak mówić. Może nie obchodzi mnie to, bo prawda jest inna. Ale nawet jeśli, nie przejmowałbym się tym.



Jak donosi Super Express, Kasia Burzyńska i Sławek Uniatowski nie są już parą.

Nie ma mowy o żadnym nowym romansie - tłumaczy prezenterka MTV. Po prostu któregoś dnia poczułam, że już nic nie czuję. I chyba nie ma w tym niczyjej winy. Nie było żadnych kłótni. Teraz czasem się ze sobą spotykamy, rozmawiamy i na pewno nie unikamy siebie nawzajem.

Tabloid zauważa jednak: Spotkali się na niedawnych imprezie urodzinowej MTV. A raczej - minęli bez słowa. Bo choć oboje byli na niej bardzo długo - Kasia przez cały wieczór nagrywała relacje dla swojej stacji, Sławek był po prostu jednym z gości - to ani razu się do siebie nie odezwali!

Co więcej, Uniatowski na imprezę przyszedł z dziewczyną. Co prawda utrzymywał, że to tylko znajoma, ale czy na ten widok Burzyńska też nic nie poczuła?















W środę na imprezie urodzinowej MTV widać było doskonale, w jakim kryzysie znalazł się warszawski show-biznes. Największą atrakcją wieczoru była Agnieszka Frykowska, która przyszła w towarzystwie faceta o wątpliwej orientacji, ubranego w koszulkę z jej podobizną (!). Jak zauważyła nasza informatorka:

Balejażu (prawdopodobnie dzieła najmodniejszego fryzjera w mieście) zazdrościła mu niejedna kobieta.

MTV powinno szukać zbliżenia z TVN-em, ewentualnie od nich się uczyć. Bowiem to do TVN-u przeniósł się cały światek gwiazd, jest na ich usługach.

Jak można było to tak przespać? Pokolenie MTV przekroczyło 30-tkę, ustawiło się w życiu i robi się senne.